Wygrana BKS-u Bielsko Biała
Dodane przez Redakcja dnia Październik 16 2012 21:27:15
W meczu inaugurującym drugą kolejkę rozgrywek ORLEN Ligi bielszczanki pokonały Budowlanych Łódź 3:0. Po nokaucie w pierwszej partii, w dwóch kolejnych łodzianki nawiązały zaciętą walkę z przeciwnikiem, lecz nie zdołały ugrać seta.
Rozszerzona zawartość newsa
Set I


Od wymiany ciosów rozpoczął się pierwszy mecz 2. kolejki ORLEN Ligi, w którym Budowlani Łódź podejmowali BKS Aluprof Bielsko-Biała. Gdy bielszczanki wyszły na dwupunktowe prowadzenie, gospodynie natychmiast wyrównały po asie serwisowym Aleksandry Sikorskiej. BKS jednak doskonale radził sobie z czytaniem gry rywala i po kolejnym skutecznym potrójnym bloku na pierwszej przerwie technicznej prowadził już 8:6. BKS utrzymywał niewielką przewagę, ale z dobrej strony w ataku i polu zagrywki pokazała się atakująca łodzianek, Soraia dos Santos, doprowadzając do remisu 12:12. Potem jednak przyjezdne zdobyły cztery punkty z rzędu i po ataku rozgrywającej Joanny Wołosz zeszły na kolejną przerwę techniczną z czterema punktami przewagi. Po skutecznym ataku Elisy Celli trener Maciej Kosmol zmienił rozgrywającą - Courtney Thompson zastąpiła Marta Wójcik. Świetną passę bielszczanek przerwała dopiero Magdalena Piątek, ale Budowlani przegrywali już 13:19. Festiwal skuteczności gości trwał jednak dalej, bielszczanki z łatwością zdobywały kolejne punkty. BKS zakończył seta wygraną 25:14 po skutecznym obiciu łódzkiego bloku przez Elisę Cellę.



Set II


O wiele lepiej Budowlani rozpoczęli drugą partię, w której po ataku Katarzyny Brydy prowadzili już 4:2. Łodzianki odzyskały skuteczność, a siatkarki BKS zaczęły popełniać błędy. Po zepsutej zagrywce Joanny Wołosz Budowlani schodzili na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:5. Po kolejnych błędach gości przewaga podopiecznych trenera Macieja Kosmola wzrosła nawet do czterech punktów, a mecz przez chwilę zdominowały zepsute zagrywki z jednej i drugiej strony oraz proste błędy. Pierwsze opanowały swoją grę łodzianki, które po skutecznej zagrywce Brydy prowadziły 16:12. Po przerwie bielszczanki, głównie za sprawą dobrej gry Heleny Horki, rozpoczęły odrabianie strat i po kiwce Sylwii Pelc na tablicy wyników był już remis 17:17. Od tego momentu kibice w łódzkiej Atlas Arenie oglądali składne akcje raz po jednej, raz po drugiej stronie. Łodzianki na chwilę odskoczyły rywalkom, ale Ewelina Sieczka zagrywką znów doprowadziła do remisu po 21. Potem jednak zepsuta zagrywka Sieczki i atak Katarzyny Brydy wyprowadziły Budowlanych na prowadzenie i trener Wiesław Popik był zmuszony poprosić o przerwę. Po chwili po autowym ataku Sorai Dos Santos znów był remis. Brazylijka pomyliła się po raz drugi, a potem pojedynczy blok Moniki Czypiruk dał wygraną BKS. Bielszczanki prowadziły już 2:0.



Set III


Na początku trzeciego seta Soraia Dos Santos odpracowała błędy z poprzedniej partii, raz za razem punktując. Bielszczanki jednak nie pozostawały dłużne i nie pozwoliły rywalkom na wypracowanie przewagi. Brazylijka świetne serwisy przeplatała nieudanymi zagraniami, ale po kiwce Doroty Ściurki Budowlani prowadzili 8:5. Po przerwie jednak przypomniały o sobie siatkarki BKS i dość szybko wyrównały stan seta, a nawet wyszły na prowadzenie 9:8. Łodzianki miały coraz większe problemy z przyjęciem zagrywki, przez co nie mogły wyprowadzić skutecznego ataku. Podobne kłopoty zaczęły mieć również ich rywalki i chociaż po stronie BKS grały dwie skuteczne środkowe - Helena Horka i Milada Bergrova, to BKS przegrywał na drugiej przerwie technicznej trzema punktami. Po przerwie goście mieli problemy z przyjęciem zagrywki Sylwii Pycii i trener Popik szybko przywołał znów do siebie swoje zawodniczki. Przy stanie 19:13 dla Budowlanych zrobił to ponownie, ponieważ skala błędów bielszczanek przekraczała już wszelkie granice. Dopiero Ewelina Sieczka przerwała serię łodzianek. BKS zerwał się do odrabiania strat. Wydawało się to niemożliwe, ale łodzianki roztrwoniły przewagę do zaledwie jednego punktu. Zapowiadała się nerwowa końcówka seta. Po ataku ze środka Sylwii Pyci Budowlani mieli piłkę setową przy stanie 24:22. Jednak najpierw atak Heleny Horki, a potem skuteczny blok Bergrowej i Sieczki dał gościom remis. Po chwili łodzianki po ataku Dos Santos wzniosły ręce w górę, ale po zmianie decyzji sędziowskiej to bielszczanki miały piłkę meczową. Została jeszcze obroniona, ale w końcu atak Milady Bergrowej dał wygraną BKS w całym spotkaniu.




MVP meczu: Helena Horka(BKS Aluprof Bielsko-Biała)



Budowlani Łódź - BKS Aluprof Bielsko-Biała
0:3
(14:25, 23:25, 25:27)




Składy zespołów:


Budowlani Łódź:
Thompson, Bryda (11), Sikorska (5), Pycia (7), Kruk (4), Dos Santos (12), Durajczyk (libero) oraz Piątek (2) i Wójcik (2)

BKS Aluprof Bielsko-Biała: Bergrova (9), Horka (15), Wołosz (5), Pelc (6), Sieczka (10), Cella (12), Sawicka (libero) oraz Wojtowicz, Frąckowiak, Czypiruk-Solarewicz i Szymańska











źródło:www.siatka.org