Mielczanki uratowały głowę trenera
Dodane przez Redakcja dnia Luty 28 2011 22:04:37
Siatkarki Stali Mielec wypełniły postawione przez zarząd ultimatum. Zdobyły w dwóch meczach cztery punkty. - Z Bydgoszczy wracamy z podniesioną głową - mówi trener mielczanek Adam Grabowski, który pozostanie na swoim stanowisku w mieleckim klubie.
Rozszerzona zawartość newsa
Gdy dwa tygodnie temu jego podopieczne po katastrofalnej grze uległy Tauronowi Dąbrowa Górnicza 0:3, w Mielcu zawrzało. Wszystko wskazywało na to, że Stal trzeci raz z rzędu zmuszona będzie do gry w barażach o utrzymanie się w ekstraklasie. Zarząd klubu zdecydował się na zawieszenie trenera Adama Grabowskiego. Ale zaprotestowała drużyna. Siatkarki wzięły w obronę swojego szkoleniowca i obiecały poprawę swojej gry. W efekcie drużyna usłyszała ultimatum. Albo w meczach z Organiką Łódź i Centrostalem Bydgoszcz zdobędzie minimum cztery punkty, albo władze klubu wyciągną konsekwencje. Najpewniej z pracą w Mielcu pożegnałby się trener Grabowski.


Pierwsze treningi po meczu z Dąbrową odbywały się w dużej ciszy i skupieniu. Atmosfera była napięta. Jeszcze na początku meczu w Mielcu z Organiką Łódź mielczanki wyglądały na zestresowane. Grały kiepsko. Jednak widmo szybkiej porażki z łodziankami sprawiło, że Stal się cudownie odrodziła. Zaczęła grać dobrze i pokonała Organikę 3:1. Wróciła tym samym do walki o miejsca w play-off PlusLigi Kobiet.


Dobrą grę mielczanki zaprezentowały również w niedzielę w Bydgoszczy. Z trzecim w tabeli Centrostalem po zaciętej walce przegrały 2:3, ale zainkasowały jeden punkt. - Wygląda to dobrze, gra się poprawiła, są punkty. Z efektów zadowolony jest trener, zadowolone są również zawodniczki. Nie będzie żadnych zmian, żadnych konsekwencji. Liczymy na kolejne pozytywne efekty pracy, która w drużynie jest wykonywana. Atmosfera w zespole jest dobra - mówi Marek Woszczyński, prezes Klubu Piłki Siatkowej Kobiet Stal Mielec.


Trener Grabowski mocno wierzy, że Stal będzie grała w strefie play-off. - Jestem zadowolony z postawy mojego zespołu. Wracamy do Mielca z podniesioną głową. Jeżeli dziewczyny w kolejnych spotkaniach zaprezentują taką formę jak w Bydgoszczy, to uda nam się osiągnąć upragniony cel, jakim jest awans do play-off. Mecz z Centrostalem był bardzo trudny dla obu drużyn i dlatego cieszę się z jednego punktu - oceniał po meczu w Bydgoszczy.


W najbliższym meczu mielczanki zmierzą się u siebie z Atomem Sopot, liderem rozgrywek. Później w swoim rozkładzie Stal ma wyjazd na mecz z AZS Białystok i potyczki we własnej hali z Muszynianką Muszyna i Gwardią Wrocław. - Mecz z Gwardią może być pojedynkiem kluczowym dla naszej gry w play-off - zapowiada trener Stali.









źródło: www.siatka.org