Powrót na ligowe parkiety
Dodane przez Redakcja dnia Luty 13 2011 15:20:51
Skończyła się przerwa w rozgrywkach mieleckiego zespołu siatkarek. Wraca czas walki o punkty. Pierwsza okazja w poniedziałek.
Rozszerzona zawartość newsa
Dwa i pół tygodnia wolnego od ligowych spotkań miały mieleckie siatkarki. Nieoczekiwana, ale bardzo przydatna, przerwa po pierwszej części rundy zasadniczej PlusLigi w Mielcu została przepracowana solidnie. – Zajęliśmy się motoryką, bo z tym mieliśmy ostatnio kłopoty - mówi Adam Grabowski, trener Stali. Pracowaliśmy więc nad wytrzymałością, kondycją, tak by dobrze przygotować się do następnej części sezonu- dodaje mielecki szkoleniowiec. Były też zajęcia szkolące elementy taktyki, zachowania się na boisku.


Sprawdzianem formy i kondycji Stali był treningowy mecz w Ostrowcu Świętokrzyskim z tamtejszym pierwszoligowym KSZO. W grze tam pierwszy raz zaprezentowała się nowa siatkarka Stali Polina Liutikova. Trener Grabowski cały czas przygląda się jej umiejętnościom, tak by najlepiej wykorzystać tą siatkarkę w walce o ligowe punkty. W Ostrowcu momentami brakowało jej jeszcze sił, ale pokazała też, że może z niej być w Mielcu pożytek. Spotkanie z KSZO było też okazją do sprawdzania jak mieleckie siatkarki będą realizować taktyczne założenia i… okazją do eksperymentów. Stal wygrała mecz 3:1, ale drużyny zagrały jeszcze jednego seta. W nim na pozycji libero zagrała Anita Kwiatkowska.


W ligowej tabeli zrobiło się ciasno. Między dziewiątą Stalą i czwartym Centrostalem jest tylko sześć punktów różnicy. Wytworzyła się bardzo wyrównana grupa zespołów, w której każdy może wygrać z każdym. – Mamy tu sporo zaskakujących wyników, liga jest wyrównana, ale nie spodziewałem się, że o play-offy będziemy rywalizować z Organiką Łódź czy Tauronem Dąbrowa. Teraz już chyba wszystko jest możliwe – komentuje trener Grabowski. Faktycznie postawa tych zespołów to największe rozczarowanie tego sezonu. Sezon Stal rozpoczęła od pewnych wygranych z tymi zespołami. Mielczanki zostały wtedy okrzyknięte rewelacją ligi. I były to zbyt śmiałe określenia, bo to były tylko pierwsze niespodziewane rozstrzygnięcia.


Poniedziałkowy mecz w Dąbrowie dla obydwóch drużyn będzie niezwykle istotny. Kto go przegra skomplikuje swoją sytuację w tabeli, szczególnie to dotyczy Stali. – Punkty nam są bardzo potrzebne i będziemy ich szukać w każdej potyczce. Do Dąbrowy jedziemy walczyć o zwycięstwo. Jedziemy całym zespołem bez ubytków, solidnie pracowaliśmy, mam nadzieję, że przyjdą tego pozytywne efekty – komentuje trener Stali. W pierwszym meczu w Mielcu Stal wygrała pewnie i wysoko 3:0. Dąbrowianki zapowiadają zemstę. Czy spełnią te obietnice okaże się w poniedziałek, początek meczu o 18:00. Relacja na żywo w telewizji Polsat Sport i TV4.







źródło: www.hej.mielec.pl